Przyjaźń na całe życie?


W tym roku w Glasgow jest naprawdę piękna pogoda. Nauczone doświadczeniem, że w Szkocji nie zdarza się to zbyt często i nie trwa zbyt długo, po szybkiej konsultacji z przyjaciółką, zapakowałyśmy kosz piknikowy i poczłapałyśmy do parku. Pół miasta, widocznie równie doświadczone, zrobiło zresztą to samo.
I tak leżąc na kocu, z dala od tłumów i cywilizacji, przy plusku rzeki i śpiewie ptaków, gdzieś między jedną, a drugą butelką wina wpadłyśmy w babską gadkę-szmatkę o chłopakach, których kiedyś kochałyśmy i ludziach, których kiedyś lubiłyśmy. Ok, bądźmy szczerzy, obrobiłyśmy kilka tyłków.

Przypomniało mi to, jak kiedyś (również wiosną) siedziałam nad Wisłą z najlepszym wówczas przyjacielem (również pijąc wino i pewnie również obrabiając ludziom tyłki).
Mówiłam mu wtedy, że znamy się już tyle lat i jest mi tak bliski, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zaśmiał się cynicznie, jak to miał w zwyczaju, i powiedział:
To słabą masz wyobraźnię.
Kilka lat później okazało się, że miał, skurczybyk, rację.

Przyjaźnie to wyjątkowe związki międzyludzkie, ponieważ, w odróżnieniu od rodziny, przyjaciół - tak jak partnerów - wybieramy sobie sami.
O ile jednak wielu wierzy i marzy o jednej i prawdziwej miłości do grobowej deski, sprawa z przyjaźnią na całe życie nie jest aż tak oczywista. 

Dlaczego?

Historia Twoich przyjaźni to opowieść o Tobie. Twoi przyjaciele pojawiają się i znikają, bo Ty się zmieniasz lub nie.
 

W okresie dzieciństwa przyjaciel to nierzadko najważniejsza osoba na świecie.  To przyjaciołom powierzamy swoje pierwsze sekrety, wspólnie łamiemy zakazy i dzielimy pierwsze doświadczenia, daje nam to poczucie, że przyjaciel to ktoś, kto rozumie nas jak nikt inny.
Przyjaźnie dziecięce są proste, a ich przywiązanie bezwarunkowe. W dzieciństwie nie ma wielu rzeczy, o które można się pokłócić, a i spory nie trwają zbyt długo. Wszystko dlatego, że dzieci są szczere i nastawione na odkrywanie, a nie na negowanie treści (co jest typowe dla wieku dojrzewania).
To właśnie dorastanie weryfikuje nasze znajomości. Kształtują się w nas charaktery, rozwijają się w nas pasje i zainteresowania, zmienia się szkoła i środowisko. Zmieniamy się i my i nasi przyjaciele.

Bywa, że ktoś, kto był dla nas supertowarzyszem w niczym nie przypomina już nastolatka, którego znaliśmy. Z biegiem lat niejedna przyjaźń traci na znaczeniu i w końcu się rozpada, a na całe życie pozostaje tylko na pamiątkowych zdjęciach.
Zdarza się jednak, że relacje zawiązane w podstawówce, bądź gimnazjum przetrzymają próbę czasu i przeniosą się na dorosłe życie. Jeśli tak się stanie, możecie sobie pogratulować.
Naukowcy twierdzą, że jeśli przyjaźń trwa dłużej niż siedem lat prawdopodobnie będzie  przyjaźnią na całe życie.
Dodatkowo wieloletnia przyjaźń jest dowodem na to, że potraficie stworzyć trwałą i zdrową relację, co stanowi wspaniałą bazę do tworzenia związków.

Jednak to związki tworzą kolejną "przeszkodę" na drodze, nawet wieloletniej, przyjaźni. Ludzie nierzadko dają się porwać wirowi pierwszej miłości, przyjaźń wtedy często zostaje zepchnięta na drugi plan. To ukochany/a staje się dla nas całym światem, to z drugą połową chcemy dzielić sekrety i doświadczenia.
Więzi powoli się rozluźniają, bo choć wiemy, ze przyjaciółka/przyjaciel szczerze cieszy się naszym szczęściem pojawiają się pierwsze oznaki zazdrości i poczucie odrzucenia. 
Uważam, że to błąd, gdyż do stworzenia zdrowej relacji z partnerem/ką ważne jest, aby utrzymywać także inne znajomości i pozwolić sobie - od czasu do czasu - na wyjście tylko we własnym gronie.
Dodatkowo to przyjaciele będą nas wspierać w trudnych momentach związku, a po ewentualnym rozstaniu sprawią, że nie będziemy sami.
 

Dlatego warto jest dbać o przy­jaciół równie in­tensyw­nie, co o swoją drugą połówkę.

Profesor komunikacji interpersonalnej na Uniwersytecie w Ohio, William Rawlins, przeprowadził badania z których wynika, że największy spadek liczby przyjaciół następuje w tym okresie życia, kiedy ludzie się pobierają.
Ludzie, którzy zakładają rodzinę mają więcej obowiązków, wiele bardziej naglących niż przyjaźń. Często muszą stawać przed wyborem między spotkaniem z przyjaciółką/przyjacielem, a wyjazdem służbowym, bądź obowiązkami małżeńskimi lub rodzicielskimi.
 
W przyjaźni zdarzają się chwile oddalenia, rozczarowań, rozstań i powrotów. Jednak przyjaciel to ktoś, kto to zrozumie.
Prawdziwi przyjaciele zajmują pewne miejsce w Waszym  sercu i nic tego nie zepsuje.

Przyjaciele niekoniecznie muszą się ze sobą komunikować przez cały czas. Dobrą przyjaźń można poznać po tym, że nie ważne ile czasu się nie widzicie, ile czasu nie rozmawiacie, wciąż czujecie się swobodnie w swoim towarzystwie, jakbyście widzieli się zaledwie dzień wcześniej.
Dopóki wspólne spotkania sprawiają wam przyjemność i możecie liczyć na siebie nawzajem w trudnych chwilach warto jest pielęgnować taką znajomość.

Bo w autentycznej przyjaźni są chwile, które ludzie dzielą ze sobą prawdziwie i do końca, a potem wracają do swojego życia. 


Czy możliwa jest więc przyjaźń przez całe życie?
Nies­te­ty, w dzi­siej­szych czasach, tylko śmierć i podatki są pewniakiem. Ja jednak wierzę, że jest to możliwe. A zdecydowanie warte starań.
Przyjaciel z dzieciństwa w dorosłym życiu będzie przypominał o wspaniałych i magicznych momentach oraz o tym, że jest w tobie radosna, zabawna i beztroska cząstka. W towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa nie będziesz musiał niczego udawać i będziesz mógł być w stu procentach sobą.


  

Udostępnij na Google Plus

O mnie Dagmara Górzkowska

Dagabout to luźna analogia gadabout, czyli włóczykija. Jak Włóczykij (który był moją pierwszą miłością!) wciąż kręcę się po świecie w poszukiwaniu swojego idealnego miejsca. Poza podróżami kocham także książki, dźwięki gitary, bajki Disnaya i dobre, bezglutenowe, wegetariańskie jedzenie. Zwykłe jedzenie też lubię, ale jest to miłość niespełniona, od kiedy w nasz związek weszło Hashimoto. Jestem niebrzydka, niegłupia, nieskromna, raczej miła, chociaż mam czarne poczucie humoru. Jeśli jesteś tu pierwszy raz - napisz mi coś o sobie, chętnie Cię poznam!
    Skomentuj na Bloggerze
    Skomentuj na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz